Twój wewnętrzny krytyk

Czyli jak radzić sobie z negatywnymi myślami, które pojawiają się, gdy stawiamy pierwsze kroki na drodze do celu.

W trakcie całego życia tylko kilka razy spotykają nas (lub my spotykamy) tzw.  „okazje” – momenty, w których mamy szansę dokonać jakiejś zmiany lub rozpocząć coś nowego.  Właśnie te chwile wymagają od nas dużej samoświadomości, koncentracji, dobrego nastawienia, umiejętności motywacji, zdolności do ryzyka i podejmowania trudnych decyzji. Zazwyczaj właśnie wtedy, do naszej głowy puka tzw. wewnętrzny krytyk.

Wewnętrzny krytyk to „ktoś” a raczej  „coś”, co uwarunkowane jest naszymi negatywnymi doświadczeniami z przeszłości, zwłaszcza z okresu dzieciństwa, kiedy nasza psychika była bardzo wrażliwa i podatna na wszelkie bodźce i sugestie. Wewnętrzny krytyk uaktywnia się w tych momentach, które wymagają od nas determinacji i wiary w siebie. Właśnie wtedy mówi nam: nie uda Ci się, nie zrobisz tego, nie jesteś wstanie, na pewno na tym stracisz, jesteś za słaby, za mało potrafisz.  Pojawiają się w nas także inne myśli, które mają ten sam cel: odwieść nas od zamierzonego celu. Np. gdy rozpoczynamy proces odchudzania, „to coś” z tyłu głowy próbuje wmówić nam, że: „Twoja waga jest w porządku,  jeszcze jeden cukierek, ciastko, hamburger nie zaszkodzi, no przecież jesteś głodny, trudno żebyś nic nie jadł, dobrze jest jak jest, po co się zmieniać”. Myśli te to część wypracowanego drogą ewolucji mechanizmu, który ma nas odciągać od podejmowania zbędnego ryzyka, ta sfera naszych myśli ma za zadanie utrzymać nas w strefie tzw. komfortu, gdzie jesteśmy bezpieczni i nic złego nie może się nam przydarzyć.

Istnienie tej sfery naszego „ja” jest ważne w życiu każdego człowieka. To ona przecież zmusza nas do analizy własnych działań. Czasem jednak jest tak silna, że powstrzymuje nas przed podejmowaniem jakichkolwiek decyzji niosących ze sobą chociaż cień ryzyka. Dlatego też trzeba nauczyć się nad nią panować. Poniżej przedstawiam Ci kilka skutecznych porad jak zneutralizować działanie wewnętrznego krytyka:

1. Poznaj Go! 

Wypisz najczęściej powtarzające się argumenty, którymi posługuje się Twój wewnętrzny krytyk wobec Ciebie. Zastanów się, które z tych uwag jest prawdziwa, a która jest tylko wyolbrzymieniem Twoich kompleksów. Przeanalizuj czy słyszane od wewnętrznego krytyka słowa pochodzą na pewno od Ciebie, czy nie są przypadkiem słowami powtarzanymi Ci przez ojca, mamę lub inną osobę, która miała lub ma na Ciebie wpływ.  Gdy poznasz lepiej swojego krytyka i ustalisz jego tożsamość łatwiej będzie Ci oprzeć się jego opiniom.

2. Potraktuj go jak jeden z punktów widzenia!

Gdy wybierasz się do nieznanej Ci restauracji, na film, na sztukę teatralną – czytasz w gazecie recenzje oraz poznajesz opinię innych osób. Słyszysz więc różne oceny: film był do kitu, ten rodzaj kuchni bazuje na zbyt ostrych przyprawach, Englert jak zawsze gra manierycznie. Mimo wszystko idziesz na to wydarzenie i sam wyrabiasz sobie o nim opinię. Potraktuj tak samo wewnętrznego krytyka. Niech stanie się dla Ciebie tylko jednym z punktów widzenia a nie wyrocznią, z którą powinieneś się zawsze zgadzać.

3. Spójrz krytycznie na krytyka!

Gdy usłyszysz głos wewnętrznego krytyka spytaj siebie: co chce mi tymi słowami przekazać?, czy to co mówi może stanowić racjonalny argument by zaprzestać realizacji moich zamierzeń? jak się czuje słysząc te słowa? Czy są sprawiedliwe? Czy zazwyczaj ten głos ma rację? Jaką cenę płacę słuchając wewnętrznego krytyka? Czy nie żałowałem kiedyś tego, że nie sprzeciwiłem się temu głosowi?

Mimo że piszę o krytyku jakby był konkretną osobą, tak naprawdę jest on częścią samego Ciebie. Pamiętaj o tym, że cokolwiek powie, cokolwiek od niego usłyszysz tylko Ty masz nad nim kontrolę. Słysząc przykre słowa od wewnętrznego krytyka, musisz zdawać sobie sprawę, że to Ty sam je wypowiadasz.  Jednym słowem – to Ty sam siebie ranisz. Powinieneś także wiedzieć, że rodzaj krytyki jaką stosuje Twój wewnętrzny głos zależy od stopnia Twojego poczucia wartości.