O jeden krok do przodu!

Kiedy byłem mały, babcia powtarzała mi często – Światem rządzą ludzie z trójczyną w dzienniczku, szkolni przeciętniacy. Bardzo dokładnie zapamiętałem te słowa. Co tak naprawdę znaczy bycie szkolnym przeciętniakiem? Czy żeby odnieść sukces należy przestać przykładać się do nauki?

Publiczny system edukacji i szkolnictwa wyższego pozostawia wiele do życzenia. Praktykowane metody nauczania nie przystają do wymagań rynku pracy i sposobu percypowania wiedzy przez pokolenie ery internetu i multimediów. Na kierunkach, które studiujemy, jesteśmy często zmuszeni do uczestnictwa w ćwiczeniach i konwersatoriach, których realna wartość pod względem naszej przyszłej pracy jest niewielka. Brakuje z kolei takich zajęć, które pozwoliłyby nam w praktyce zapoznać się z materią naszej przyszłej pracy. Profesjonalna edukacja nie powinna być luksusem, a jednak jest, bo to co oferują nam publiczne uczelnie w większości przypadków jest doskonałym obrazkiem zwykłego pozoranctwa. Nie twierdzę, że wiedza teoretyczna nie jest ważna. Jest przecież bazą, podstawą, którą nadbudowujemy doświadczeniem. Czasami jednak, ucząc się do kolejnego egzaminu zastanawiam się – czy naprawdę aż tyle teorii jest mi potrzebne i czy profesor zadał sobie choć trochę trudu by wiedzę, którą kazał nam się nauczyć,  w jakiś sposób wyselekcjonował.

Albert Einstein, fot. Freepik

Einstein miał w zwyczaju powtarzać: Nigdy nie zapamiętuję tego, co mogę szybko sprawdzić w książce.  Podobnie jak Umberto Eco, który powiedział, że człowiekiem kulturalnym nie jest ten, który zna datę urodzin Napoleona, ale ten, który potrafi ją znaleźć w ciągu minuty.  Te dwie wybitne osobistości, będące przedstawicielami zupełnie różnych obszarów wiedzy, zdają się reprezentować pogląd, zgodnie z którym inteligencja człowieka to nie sama wiedza, a przede wszystkim zaradność, błyskotliwość, kreatywność. Jedną z moich zasad, które wypracowałem podczas studiów jest: Ucz się tego co musisz na trójkę, tego co chcesz na piątkę i bądź zawsze krok do przodu!

Słowa mojej babci zapamiętałem dokładnie ale nie zawsze je rozumiałem. Dopiero pod koniec liceum odkryłem ich istotę i z powodzeniem wykorzystywałem ich przesłanie podczas studiów. Co znaczy więc być szkolnym przeciętniakiem? Bynajmniej nie jest to wcale nic nie robienie. Ba, jest to często robienie więcej niż inni Twoi znajomi, a przede wszystkim robienie tego samego w sposób mądrzejszy i bardziej efektywny.  Bycie szkolnym przeciętniakiem to nie uczenie się wszystkiego, a tylko tych rzeczy, które są dla Ciebie ważne, to nie bycie doskonałym we wszystkim, a tylko w dziedzinach najbardziej wartościowych, to także umiejętność wykorzystywania potencjału, którego niosą ze sobą miejsce i czas, w których się znajdujesz.

Przedstawiam poniżej kilka zasad z kodeksu Szkolnego Przeciętniaka:

I ZASADA–  Z szacunkiem i powagą podchodź do wiedzy, która będzie lub może być Ci przydatna w Twojej przyszłej karierze zawodowej!

Podtrzymuj dobre relacje z profesorami prowadzącymi te zajęcia. Bierz aktywny udział w zajęciach. Z profesorami dyskutuj mądrze. Pamiętaj, że to oni mają większą wiedzę i doświadczenie. Człowiek inteligentny to taki, który wie kiedy warto podjąć i zakończyć dyskusję. Bądź zawsze przygotowany, a zadane pracę wykonuj w terminie. W obszarze tych zajęć wymagaj od siebie więcej niż wymagają profesorowie. Dziel się z profesorami swoimi wątpliwościami dotyczącymi tych obszarów wiedzy, z których są ekspertami. Wykorzystuj do tego dyżury. Naukę do egzaminów z tych przedmiotów traktuj poważnie – ucz się do nich na piątkę!

II ZASADA – ucz się tak, by nauka nie była dla Ciebie problemem!

Ucz się przedmiotów, których nie lubisz bądź nie są Ci potrzebne tak, abyś nie tracił czasu na dodatkowe poprawki, zaliczenia, drugie terminy, bieganie za profesorami po wpis. Te przedmioty są Ci zbędne, jednak i tak musisz je zaliczyć. Nie odkładaj nauki do nich na później – warunki zaliczenia zrealizuj możliwie jak najszybciej. To pozwoli Ci zaoszczędzić dużo czasu na naukę lub robienie tego, co lubisz i co jest Ci potrzebne. Do tych przedmiotów ucz się na trójkę!

III ZASADA – bądź dobrym obserwatorem swojego otoczenia, a z poczynionych obserwacji wyciągaj praktyczne wnioski!

Rozmawiaj z ludźmi na roku. Prawdopodobnie stanowią Twoją przyszłą konkurencje na rynku pracy. Dopytuj czym się zajmują obecnie, jak chcą pracować w przyszłości, czy zdobywają doświadczenie, a jeśli tak to w jaki sposób. Nie dość, że możesz dowiedzieć się wielu ciekawych i ważnych informacji o tym, jakie nowe zajęcia mógłbyś wprowadzić do swego dziennego planu, weryfikujesz też to w jaki sposób inni dążą do celu i na jakim są etapie. Studiuj portale o rynku pracy. Przeglądaj fora dyskusyjne o szkolnictwie wyższym, praktykach, wymianach młodzieżowych. Wiedz więcej niż inni w tym zakresie. Bądź zawsze krok do przodu!

IV ZASADA – Wykorzystuj czas i miejsce, w którym się znajdujesz!

Życie na Twojej uczelni nie kończy się wraz z wykładami i ćwiczeniami. To znaczy, kończy się, jeśli tylko tego od niej wymagasz. Na Twojej uczelni istnieją koła i stowarzyszenia studenckie, które organizują dodatkowe zajęcia dla studentów. Zatrzymaj się na chwilę w miejscu, gdzie na Twoim wydziale wiszą ogłoszenia i postanów sobie, że będziesz chodzić na min. jedno w tygodniu tego rodzaju wydarzenie. Takie eventy dzieją się wszędzie, nie tylko na Twojej uczelni – przeglądaj strony samorządów i organizacji studenckich na innych uczelniach, a strony biur karier i serwisy z ogłoszeniami lokalnymi dodaj do paska zakładek. Śledź na facebooku istotne portale, firmy i ngosy, które są ważne z perspektywy Twojego przyszłego zawodu.

V ZASADA – Zatroszcz się o doświadczenie!

można też dodać – I bądź pokorny! Studenci narzekają na to, że ciężko jest pozyskać jakiekolwiek doświadczenie będąc na studiach, że na praktykach kserują i parzą kawę lub wykonują zadania, które potrafiłby wykonać licealista. Niewiele z nich zadaje sobie pytanie: a umiesz więcej? Najczęściej w firmach, w których się zjawiasz, nikt Cię nie zna. Musisz od początku wypracowywać swój profesjonalny wizerunek i rozwiązać konkretne problemy w firmie.  Nikt nie awansuje osoby, która średnio wykonuje najprostsze obowiązki. Musisz w nich błyszczeć. Wtedy dostaniesz poważniejsze zadanie. Gdy poszukujesz okazji do zdobycia doświadczenia nie skupiaj się na pieniądzach. Szkolny przeciętniak to osoba, która jest pokorna i wykorzystuje nadarzające się okazje. Na początku pracuj za darmo. Jeśli nie dostajesz satysfakcjonujących Ciebie obowiązków, nie narzekaj tylko powiedz o tym szefowi – przeprowadź z nim szczerą rozmowę na temat Twoich zawodowych aspiracji.  W niedalekim czasie, szef podda Cię próbie, której postarasz się nie zmarnować. Jeśli nic takiego się nie zdarzy – ustal sobie datę, po której na pewno odejdziesz z tej firmy. Do tego czasu pracuj na najwyższych obrotach. Jeśli nie możesz znaleźć płatnej pracy, choć wysyłasz już po raz setny swoje CV – może warto zastanowić się, czy Twoje doświadczenie nie jest za małe. Na Goldenline możesz często zobaczyć życiorysy zawodowe osób, które pracują na stanowisku, o którym marzysz. Porównaj – czego Ci brakuje! 

Niedługo kolejne wskazówki dotyczące bycia szkolnym przeciętniakiem!