Samotni razem?

Od 5 lat, będąc użytkownikiem komunikacji miejskiej, obserwuję jak z dnia na dzień, z roku na rok, cichną rozmowy w autobusach, tramwajach, jak ginie wzajemna komunikacja. Ludzie milkną, zaaferowani zawartością ekranów swoich komórek i tabletów. Jaka przyszłość czeka społeczeństwa oparte na nowej technologii? Stajemy się bardziej „połączeni”/”zintegrowani” czy bardziej samotni?

Samotność……

Jean Baudrillard powiedział kiedyś: „Żyjemy w świecie symulacji, w którym najwyższą funkcją znaku jest wymazanie rzeczywistości i jednocześnie ukrycie jej zniknięcia”. Każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu, że to prawda. Wystarczy, że pomyślę o tych wszystkich godzinach, które spędzam przed monitorem prowadząc z ludźmi quasi – rozmowy. Na wyrażenie emocji mam chyba 1000 emotikon. Aż tyle sposobów na zaprezentowanie m.in. smutku, radości, złości lub zakłopotania. Często daję się nabrać i zapominam, że wysyłam znaki, które jedynie imitują stan mojego wnętrza. Czym bardziej zdaję sobie z tego sprawę tym bardziej wkurza mnie gdy ktoś podczas rozmowy ze mną sprawdza skrzynkę odbiorczą w telefonie lub przegląda nowe statusy znajomych na facebooku.

Niegdyś, internet służył tylko przekazywaniu informacji, suchych, najczęściej matematycznych danych. Dziś stanowi on centrum rozrywki, jest źródłem wiedzy o świecie, a przede wszystkim potężnym środkiem komunikacji.  Świat internetu to świat paradoksu, w którym jednocześnie stajemy się coraz bardziej połączeni i coraz bardziej samotni. Z jednej strony, dzięki smartfonom, tabletom, komputerom przenośnym podłączonym do sieci, mamy możliwość komunikowania zawsze i wszędzie: podczas wykładu, zebrania firmowego lub pogrzebie, z drugiej zaś strony, w tym samym czasie, odwracamy uwagę od człowieka, który znajduje się tuż obok.

… czy połączenie?

Don Tapscott, uznany analityk biznesowy, twierdzi, że żyjemy w świecie, w którym społeczeństwo ma szansę być zintegrowane jak nigdy wcześniej właśnie dzięki nowym technologiom. W wirtualnym spiętym siecią świecie zaistniał potencjał wykreowania czegoś w rodzaju zbiorowej inteligencji, mającej siłę przeciwstawiania się społecznym i ekonomicznym problemom. Dzięki internetowi globalne społeczeństwo ma szansę wspólnie wypracowywać rozwiązania sprzyjające globalnemu rozwojowi. Połączenie to może obejmować wszelkie dziedziny życia. Tapscott podczas swojego wykładu na TEDGlobal 2012 przytoczył historię pewnego przedsiębiorcy, który zajął się wydobywaniem złota, jednak nie miał pojęcia gdzie tego surowca szukać. Znużony błędami popełnianymi przez zatrudnionych przez siebie geologów, postanowił ogłosić konkurs, oferując pół miliona dolarów osobie, która dostarczy mu rozwiązanie problemu. Ludzie z różnych zakątków globu nadsyłali mu swoje pomysły – ich innowacyjność przerosła jego najśmielsze oczekiwania. W końcu znalazł rozwiązanie problemu, a zyski z wydobycia złota okazały się nieporównywalnie większe do wartości nagrody wypłaconej pomysłodawcy.

Nowe technologie wytwarzają nowy paradygmat komunikacji, która na poziomie idei i globalnych rozwiązań przynosi niesamowite, zapierające dech w piersiach rezultaty, jednak na poziomie czysto-ludzkich relacji, dzielenia emocji i przeżyć buduje między ludźmi coraz grubszy i wyższy mur, który coraz trudniej jest zburzyć.