Zmiana jest podróżą

„Znaczenie naszego istnienia nie jest nigdy ustalone raz na zawsze. Człowiek stale stwarza siebie na nowo poprzez swoje przedsięwzięcia. Ludzie są stale w fazie przejściowej, stale się wyłaniają, ewoluują, stają. Bycie osobą oznacza, że odkrywa się istotę egzystencji i nadaje jej sens.”Gerald Corey.

Zmiany w sobie

Człowiek stale dąży do perfekcji, która nadal pozostaje niezdefiniowanym pojęciem. Odpowiedź na pytanie, czym tak naprawdę jest, tkwi w każdy z nas z osobna. Jest tyle rodzajów perfekcji, ile ludzkich osobowości. Łączy je jednak jedno, mianowicie wymóg ciężkiej pracy. Człowiek nigdy nie przestaje. Nieustannie próbuje, zmienia, poprawia, jednocześnie ponosi porażki i osiąga sukcesy.

Kiedy uświadamiamy sobie potrzebę zmiany, warto potraktować ten moment jako coś niezwykłego, bowiem dokonywanie jej jest niczym podróż ku nieznanemu Gdy człowiek znajduje się w nowej dla siebie sytuacji lub miejscu, staje się bardziej uważny i skupiony. Jest tak, gdy np. płacimy pieniędzmi w obcej walucie, gdy gubimy się w nieznanej sobie dzielnicy lub poznajemy nowych ludzi. Skupienie i koncentracja towarzyszą nam w sytuacjach dla nas kluczowych, to one pozwalają nam w pełni cieszyć się życiem i przeżywać je. Orison Swett Marden napisał: „Każdy człowiek, którego potomność nazwała wielkim, każdy człowiek, któremu powiodło się w życiu, osiągnął wielkość bądź sukces na tyle właśnie, na ile zdołał skupić się na celu i konsekwentnie dążyć w jednym wytyczonym kierunku.”

Wyrastająca z racjonalnych pobudek, dobrze przemyślana zmiana może całkowicie odmienić nasze dotychczasowe życie. Natomiast, ta gwałtowna, nagła, której fundamentem są wyłącznie emocje – prawie zawsze doprowadza do porażki, a czasem ciągnie człowieka na samo dno. Przykładem mogą być historie tych, którzy „z dnia na dzień”, za sprawą przypadku lub niespodziewanego zdarzenia, stali się gwiazdami. Frustracje, samobójstwa, depresje – to bardzo często efekt takich nagłych sukcesów. Gdzie jedni czują się jak ryby w wodzie , tam inni przeżywają największy stres.

Słoń Z przeprowadzaniem dużej życiowej zmiany jest trochę tak jak z nauką prowadzenia samochodu. Za nim włączymy silnik, musimy dowiedzieć się gdzie jest stacyjka, sprzęgło, skrzynia zmiany biegów… . Sylwia Kalinowska – life coach –pisze w swoim artykule: „Przecież nie da się zjeść słonia w całości.” Perspektywa zmiany przytłacza i przerasta, tak jak zjedzenie słonia. Gdybyśmy chcieli zrobić to na raz, rozchorowalibyśmy się bardzo szybko. Dlatego właśnie zaleca się jeść go po kawałku. : )

Poniżej ćwiczenie ze słoniem dla tych, którzy wiedzą już jakiej zmiany potrzebują:

1. Narysuj kontury słonia na dużej kartce (powiesisz ją widocznym miejscu, tam gdzie spędzasz najwięcej czasu). Dla przypomnienia: słoń ma trąbę, uszy, głowę, 4 nogi, tułów, ogonek i kły. Policz wszystkie części słonia.

2. Podziel swoją zmianę na obszary, z którymi ona się wiąże i wpisz każdy z nich w poszczególne części słonia.

3. Na oddzielnej kartce wypisz jakie zadania/czynności/zachowania wiążą się z każdym z tych obszarów.

3. Każdy kolejny tydzień zarezerwuj na „jedzenie” konkretnej części słonia.

Zmiany w związkach

Wielu zachodzących w nas zmian nawet sobie nie uświadamiamy, są one bowiem wynikiem pewnego procesu i dokonują się na przestrzeni lat. Doświadczają tego m.in. małżonkowie, którzy będąc ze sobą długi czas, dostosowują się do siebie nawzajem, zmieniając przy tym jednocześnie swoje przyzwyczajenia, upodobania, sposób komunikacji. Czasem jest odwrotnie. Małżonkowie z długim stażem zmieniają się i dochodzą do wniosku, że mają inne potrzeby, inne aspiracje i już do siebie nie pasują.

Skomplikowany proces zmiany powoduje, że każdy z nas może zmienić tylko i wyłącznie siebie. Według Roberta Allena, autora książki „Poznaj swoją osobowość”, nieracjonalne jest gdy osoby, pozostające w związku, narzucają oczekiwania swoim partnerom lub partnerkom, licząc przy tym, że zajdzie w nich jakaś wielka zmiana. „Nie można bowiem kochać pod warunkiem, że druga osoba stanie się kimś innym.” – twierdzi Allen.