Strefa ciszy w Łazienkach Królewskich

W ostatnią sobotę, z moją blondyneczką, odwiedziłem Łazienki Królewskie w Warszawie – park mojego dzieciństwa. To tu w upalne dni, mnie i moją siostrę zabierali  rodzice, karmiąc naprzemian lodami i watą cukrową. Słodkie przekąski ustępowały tylko stroszącym piórka pawiom i rejsowi gondolą. Wszystkie miłe wspomnienia z dzieciństwa odżyły w tą sobotę ale Łazienki Królewskie zaskoczyły mnie czymś więcej. Zupełnie przypadkowo stałem się uczestnikiem wspaniałego koncertu muzycznego w Strefie Ciszy. Co to takiego? Przeczytajcie ten artykuł żeby się dowiedzieć.

W lato Łazienki Królewskie wprost tetnią życiem, szczególnie w tak upalne dni jak w tą sobotę. Rodzice wraz z dziećmi oblegają trawniki i ławeczki ustawione wzdłuż zielonych alejek. Ci poszukujący bardziej eleganckiej formy odpoczynku, relaksują się jedząc pyszne lody przy stoliczkach w Starej Kordegardzie. Polecam wszystkim, są naprawdę pyszne! Łazienki Królewskie to również świetne miejsce dla obserwatorów natury lub dla tych, którzy lubią dać upust swoim artystycznym pasjom. Sam chciałbym wrócić do Łazienek z dobrym aparatem!

Jak tylko trafiliśmy na plac pod Pałacem na wyspie, wskoczyliśmy do jednej z gondol, która pływa po głównym stawie w Parku. Zajęliśmy świetne miejsce na przodzie gondoli, więc mieliśmy najlepszy widok. Trochę się zdziwiliśmy, gdy nagle, z nieba, spadły na naszą głowę święte obrazki. Do teraz, zachodzimy w głowę, skąd one się tam wzięły!

Po jakże krótkim ale sympatycznym „rejsie” postanowiliśmy usiąść w jakimś przyjemnym, nasłonecznionym miejscu.  Naszą uwagę przyciągnęła spora grupa ludzi, która właśnie zajmowała miejsce na fragmencie trawnika na przeciwko Starej Kordegardy. Były tam rozstawione leżaczki i mała scena. Postanowiliśmy się tam zatrzymać, czuliśmy, że zaraz wydarzy się tam coś ciekawego. Tak w ogóle to spodobał mi się napis na leżaku:

pzu - leżak w Strefie Ciszy w Łazienkach Królewskich

Prawda że fajny?

W pewnym momencie na scenie zaczęli ustawiać się muzycy. Okazało się, że wypoczywamy w tzw. Strefie Ciszy.  Była to jedna z kilku takich stref ustawionych na terenie Parku. W każdej strefie, co jakiś czas odbywał się muzyczny koncert. My trafiliśmy na występ | MORPHEUS SAXOPHONE QUARTET – kwartetu na cztery saksofony.  Fragment występu poniżej (kiepska jakość video ale całkiem niezła audio):

Festiwal Stefa Ciszy w Łazienkach Królewskich potrwa do końca lipca więc należy się spieszyć z wizytą w Parku. Specjalnie dla niespokojnych i chcących wiedzieć wszystko natychmiast, podrzucam link do programu:

http://www.strefaciszyfestival.pl/wp-content/uploads/2015/06/program_festiwalu.pdf

A na zakończenie paw stroszący piórka w Łazienkach. Nie jestem pewien, czy autorami filmiku są Japończycy czy Chińczycy – nigdy nie umiem odróżnić języka! 🙂

P.S. Przy okazji zamieszczam pomocną mapkę przydatną w trakcie spacerów po Łazienkach Królewskich.

http://www.lazienki-krolewskie.pl/pl/mapa